Klimatyzacja to zbawienie dla każdego kierowcy busa. Jazda w 35 stopniach Celsjusza jest prawdziwą udręką i chociaż zaleca się, by klimatyzację ustawiać tylko o 5 stopni poniżej temperatury powietrza, często ustawiamy ją nawet o ponad 10 stopni niżej. Czy to dobre rozwiązanie? Zobacz, co absolutnie musisz wiedzieć o klimie.

Obecnie wszystkie nowe busy mają klimatyzację i mają ją też nieco starsze samochody wykonujące międzynarodowe trasy. To, co dziś jest standardem, kiedyś było prawdziwym luksusem. Szukając dziesięcioletniego używanego auta, też można znaleźć całkiem ciekawe modele, ale klimatyzacja jest w nich często zepsuta. Sprzedawcy kwitują to krótkim „wystarczy nabić”, ale prawda wygląda czasami całkiem inaczej. Dzisiaj każdy element samochodu wymaga dbałości – musisz wiedzieć zarówno jak zadbać o lakier pojazdu, jak i o silnik czy klimę, aby działały jak najdłużej.

Ciekawostką jest, że pierwsze układy klimatyzacji montowano w samochodach w USA, a miało to miejsce już w latach 30. Te układy były jednak nie tylko duże, ale i drogie. Dopiero w latach 50. samochody zaczęły być masowo wyposażone w klimatyzację. W Europie klimatyzacja zaczęła być montowana w autach o lepszym standardzie od lat 70.

Czynniki chłodnicze wykorzystywane w klimie

Do niedawna układy klimatyzacji w samochodach wykorzystywały czynnik R-134a. Czynnik ten ma jednak wysoki wskaźnik GWP (Global Warming Potential), więc wpływa mocno na zmianę klimatu. Wskaźnik GWP tego czynnika wynosi aż 1430, podczas gdy w urządzeniach produkowanych od 2011 roku powinien się znajdować czynnik o wskaźniku GWP mniejszym niż 150. Obecnie nie da się już kupić starego czynnika. Jedynym dostępnym na rynku jest HFO-1234yf, ale ten czynnik nie dość, że jest nawet o 15% mniej efektywny, to w dodatku jest 10 razy droższy.

Czynnikiem, który mógłby być stosowany w układach klimatyzacji, jest R-744, czyli dwutlenek węgla, ale niestety na takim czynniku nie dałoby się zarobić. Nie dziwi więc fakt, że Unia Europejska wybrała drogi, słabszy i być może niebezpieczny dla zdrowia czynnik HFO-1234yf.

W wątpliwej jakości warsztatach nabijano czasami klimatyzację LPG, ale takie działanie grozi wybuchem. LPG jest wysoce palny, natomiast układ klimatyzacji niezbyt szczelny, więc o tragedię nietrudno. Takie działania nie dziwią, bo o ile jeszcze rok temu klimatyzację można było nabić za 100 czy 200 zł, teraz musimy za to zapłacić już 300-400 zł, a nawet więcej.

Jak dbać o klimatyzację?

Klimatyzacja w samochodzie działa pod dużym obciążeniem, więc powinna być stale konserwowana. Jeśli tego nie pilnujesz, usterki w samochodzie będą nieuniknione. Co roku należy sprawdzać i dolewać czynnika chłodzącego i wymieniać filtr przeciwpyłkowy. Czasami (np. w przypadku jazdy po mieście) filtr trzeba wymieniać co kilka miesięcy, bo zapchany bardzo źle wpływa na działanie klimatyzacji. Te konserwacje mogą być jednak dość kosztowne.


Eksploatacja samochodu dostawczego dotyczy nie tylko najważniejszych układów, ale również układów dodatkowych, w tym właśnie klimatyzacji. Klimatyzacja jest wykorzystywana zwykle do obniżenia temperatury wewnątrz pojazdu, ale można ją stosować tak naprawdę cały rok – np. do osuszania wnętrza, co ogranicza parowanie szyb. Im częściej stosuje się klimę, tym ona dłużej działa. Jeśli układ klimatyzacji pozostaje przez długi czas w bezczynności, zaczyna się niszczyć. Rzadkie korzystanie z klimy może skutkować zatarciem się sprężarki, a sprężarka jest najdroższym elementem całego układu chłodzenia. Przy nieużywanej klimie czynnik chłodzący rozprowadza się po sprężarce i doprowadza do jej zniszczenia. Kiedy po długim czasie bezczynności uruchomimy klimatyzację, to zanim olej się rozmiesza, sprężarka będzie działała bez wystarczającego smarowania. Z tego też względu zaleca się, by uruchamiać klimatyzację przynajmniej raz na tydzień.

W lecie, przed włączeniem klimatyzacji trzeba najpierw otworzyć okno w samochodzie i nieco go przewietrzyć. Następnie ustawiamy klimatyzację na obieg wewnętrzny i kabina schłodzi się bardzo szybko. Warto jeszcze dodać, że z klimatyzacji korzystamy zawsze przy zamkniętych oknach.

Najlepszy komfort termiczny osiągniemy, kiedy klimatyzacja będzie ustawiona o 5, a maksymalnie o 8 stopni poniżej temperatury otoczenia. Ustawianie bardzo niskiej temperatury może powodować problemy zdrowotne. Wyjścia z niskiej temperatury na upał i odwrotnie powodują bóle gardła i przeziębienia. Im mniejsza jest różnica temperatur, tym korzystanie z klimatyzacji jest zdrowsze.

Jak radzić sobie na postojach bez klimatyzacji?

Upały mogą doskwierać kierowcom nie tylko w gorących krajach europejskich, ale też w Polsce. Jeśli w busie nie ma klimatyzacji, można sobie radzić bardzo prowizorycznymi metodami. Jedną z nich jest położenie na desce rozdzielczej mokrego ręcznika. Odparowująca woda spowoduje obniżenie się temperatury powietrza w kabinie. Dobrym rozwiązaniem jest też montaż wiatraczka USB. Powietrze wprawione w ruch da wrażenie ochłodzenia.

Podczas parkowania dobrze jest zakładać na szybę matę, która zapobiega nagrzewaniu się wnętrza kabiny. Niektórzy kierowcy stosują także zasłonki na szyby, ale materiał zasłonek mocno się nagrzewa i powoduje oddawanie ciepła, więc to rozwiązanie nie jest idealne. W nocy warto zostawiać też lekko uchyloną szybę, a jeśli boimy się otworzenia drzwi, najlepiej zamontować specjalną owiewkę. Nie dość, że zabezpieczy przed dostaniem się do pojazdu, to w dodatku ochroni też przed deszczem i uciążliwym szumem powstającym podczas jazdy z uchyloną szybą.


Źródło zdjęcia głównego: Depositphotos

Powiązane artykuły