Każda firma – również ta zajmująca się transportem – ma przede wszystkim zarabiać. Z uwagi na to, że żyjemy w dość trudnych czasach, duże zarobki wymagają też dużego poświęcenia i często sporych inwestycji. Recesja w transporcie doprowadza do poważnych problemów finansowych w firmach i to bez względu na wielkości tych firm. Żeby ograniczyć wydatki i uzyskiwać lepsze efekty warto zwrócić uwagę na kilka kluczowych czynników.

Najważniejszymi elementami w realizacji transportu międzynarodowego są:

  • zakup samochodu lub leasing;
  • przychody;
  • koszty;
  • podatki.
Zakup samochodu

Firma, która zaczyna od zera, nie powinna się porywać na zakup nowego samochodu, bo to będzie dla niej zbyt duży wydatek. Samochód, który w dniu zakupu kosztuje 120 tysięcy, po trzech latach eksploatacji będzie wart już tylko 60 tys. złotych. Jeśli doliczyć do tego nadpłatę z tytułu leasingu koszty będą jeszcze większe. Z kolei w momencie zakupu używanego starszego samochodu może się pojawić sytuacja, że auto będzie wymagało inwestycji jeszcze zanim zostanie spłacone. Najlepiej wybrać taki złoty środek, czy używany samochód w całkiem dobrym stanie technicznym i z niewielkim przebiegiem. Wybór auta dostawczego to poważna decyzja, a jednocześnie warunek determinujący możliwość wykonywania działalności, więc trzeba to zrobić rozważnie.

Leasing samochodu

W leasing można wziąć zarówno nowy, jak i używany samochód i w obu przypadkach możliwe jest uzyskanie leasingu na 105%. W leasing możesz wziąć samochód dwu lub trzyletni, ale też starszy. Zaletą leasingu używanego auta jest fakt, że taki samochód jest objęty gwarancją i był serwisowany w autoryzowanych stacjach obsługi. Pierwsza wpłata za taki samochód może wynosić zaledwie 13-15 tysięcy, a łączne koszty na start firmy mogą się zamknąć nawet w kwocie 20 tysięcy złotych, więc jest to bardzo dobre rozwiązanie dla początkującego przewoźnika.

Szukanie zleceń

Przewoźnik może szukać pierwszych zleceń na giełdach transportowych lub zdecydować się na współpracę z firmą spedycyjną albo dywersyfikować źródła pozyskiwania zleceń i wykorzystać oba te rozwiązania. Spedycja zapewni stałe zlecenia, natomiast dzięki giełdzie transportowej będzie się można dobrze zorientować w stawkach rynkowych i nawiązać cenne kontakty. W pierwszych miesiącach działania konieczne jest bardzo intensywne szukanie zleceń transportowych, by zbudować sobie jak największą bazę klientów.

Przychody firmy

Przez miesiąc przewoźnik może przejechać maksymalnie 18 tys. km, ale z reguły będzie to ok. 16 tys. km. Kilometr ładunkowy pozwala zarobić 1,60 zł, natomiast dojazdowy 0,80 zł, a w dodatku przejechanie pierwszych 100 km obciąża finansowo samego przewoźnika. Odliczając od 16 tys. km 2000 km na własne dojazdy, otrzymujemy 14 tys. km płatnych, co wygeneruje obrót na poziomie ok. 24 tys. zł miesięcznie. Im więcej będzie samochodów, tym oczywiście więcej można zarobić, ale to wymaga też wcześniejszych inwestycji.

Podatki

Stawka podatku VAT na usługi transportu międzynarodowego wynosi 0%, ale konieczne jest wcześniejsze uzyskanie VAT EU uprawniającego do realizacji transakcji wewnątrzwspólnotowych. To, jakie podatki zapłacisz, będzie zależało od ustaleń ze spedycją. Jeśli umowa będzie zakładała stawkę VAT 23%, to zapłacisz wysokie podatki, dlatego że w większości przypadków kosztami będą zagraniczne rachunki za paliwo objęte obcym podatkiem obrotowym.

Koszty

W tym miejscu trzeba rozróżnić kilka kosztów prowadzenia działalności transportowej, ale najważniejszymi są księgowość i wydatki poniesione na paliwo.

  • Koszty księgowości będą zależne od wybranego sposobu opodatkowania. W celu uniknięcia niejasności i pomyłek najlepiej delegować zadania związane z prowadzeniem księgowości do rzetelnego biura rachunkowego. Koszt takich usług nie powinien przekraczać 1000 zł netto miesięcznie (1230 zł brutto). Przewoźnik musi być podatnikiem VAT, ale sposób rozliczenia wybiera dowolnie w ramach dostępnych możliwości.
  • Zakup paliwa jest chyba największym kosztem firmy przewozowej, a w celu oszczędności na tym polu najlepiej tankować jak najczęściej na polskich stacjach a za granicą unikać tankowania przy strefach nadgranicznych i na autostradach, bo tam ceny paliwa są najwyższe. Za granicą zdecydowanie najbardziej opłaca się tankować w Luksemburgu. Na pełnym zbiorniku paliwa można przejechać nawet 900 km, więc ten dystans na polskim paliwie będzie tańszy, ale kolejne kilometry będą już droższe. Niektórzy przewoźnicy wożą ze sobą paliwo w bańkach, ale w przypadku kontroli kierowca może mieć problemy, więc nie zalecamy tego rozwiązania. Oszczędność może być tylko pozorna, bo w celu uszczuplenia wydatków o kilka euro, można zapłacić kilkaset euro grzywny. W tym miejscu warto pamiętać też o tym, że paragony z zagranicznych stacji muszą być ostemplowane, bo inaczej US może nie uznać takich paragonów, jako kosztów prowadzenia działalności.

Pierwsze miesiące prowadzenia firmy transportowej mogą dużo kosztować przewoźnika, bo musi on ponieść początkowe bardzo wysokie wydatki. Najtrudniejsze są zawsze pierwsze 3 miesiące, a później, przy odpowiedniej liczbie zleceń firma zaczyna w końcu przynosić dochody, bo straty będzie można odpisać od należnego podatku dochodowego, a koszty związane z zakupem/leasingiem pojazdu i ubezpieczeniami są mniejsze.

Źródło zdjęcia głównego: Depositphotos  

Powiązane artykuły